W związku z publicznymi wypowiedziami Ministra Sprawiedliwości wygłoszonymi w dniu 4 sierpnia 2026 r. na antenie TVP Info w programie „Pytanie dnia", wyrażam oburzenie i zarazem zaniepokojenie systematycznym i przewlekłym budowaniem narracji przez Pana Ministra, która nie tylko posiada wyraźne zabarwienie polityczne, lecz przede wszystkim godzi w stabilność i porządek konstytucyjny w Polsce.
Po raz kolejny Minister Sprawiedliwości, wykorzystując obecność w przestrzeni medialnej, formułuje oskarżenia pod adresem legalnie powołanych sędziów Sądu Najwyższego i buduje obraz fałszywej rzeczywistości. Działania te nie mają nic wspólnego z merytoryczną dyskusją o wymiarze sprawiedliwości, lecz stanowią świadomą próbę podważenia zaufania obywateli do instytucji publicznej oraz sędziów, a także wyroków wydawanych w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Przynoszą wyłącznie szkodę i pogłębiają istniejącą polaryzację. Nie mają nic wspólnego z działaniem dla dobra społecznego, którego należałoby oczekiwać od Ministra Sprawiedliwości.
Stosowanie przez Ministra Sprawiedliwości szeregu publicystycznych określeń wobec sędziów Sądu Najwyższego oraz sugerowanie, że Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego jedynie pełni obowiązki i nie reprezentuje tej instytucji, stanowi jawne naruszenie polskiego porządku konstytucyjnego, a także próbę wywołania chaosu prawnego. Warto zauważyć, że Minister nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń ani protestów, gdy ten sam Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego zwoływał posiedzenie nowej Krajowej Rady Sądownictwa.
Szczególny sprzeciw budzi powielanie w wystąpieniach medialnych schematycznego zastraszania sędziów Sądu Najwyższego rzekomymi pozwami regresowymi za wydawane rozstrzygnięcia. Tego typu pozwy nie mają jakiegokolwiek umocowania prawnego, a są li tylko karkołomną konstrukcją polityczną. Publiczne deklarowanie przez Ministra Sprawiedliwości, że ma już gotowe pozwy przeciwko sędziom i lada chwila skieruje je do sądów, stanowi też niedopuszczalną formę wywierania nacisku ze strony władzy wykonawczej na wymiar sprawiedliwości. Takie zachowanie nie tylko godzi w niezawisłość sędziów i może destabilizować ich pracę, ale nade wszystko szkodzi obywatelom, oczekującym na sprawiedliwe wyroki.
Sąd Najwyższy nie może pozostać obojętny wobec faktu, że konstytucyjny minister odpowiedzialny za resort sprawiedliwości zamiast stać na straży prawa, czyni z ataków na Sąd Najwyższy stały element swojej retoryki politycznej. Apeluję do Pana Ministra o zaprzestanie formułowania bezpodstawnych oskarżeń w mediach i powrót do standardów debaty publicznej.
Zbigniew Kapiński
Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego