Jako Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego z nadzieją odnotowuję wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 25 czerwca 2026 r., K 2/26, odnoszący się do wymogu kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów dla skuteczności określonych aktów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w obszarze wymiaru sprawiedliwości. Trybunał Konstytucyjny stwierdził w tym wyroku, że skuteczność aktów Prezydenta RP co do wyznaczenia sędziów do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej oraz stanowiących wykonywanie kompetencji poprzedzających powołanie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i Prezesów Sądu Najwyższego kierujących pracą poszczególnych izb nie może być uzależniona od woli Prezesa Rady Ministrów, zwłaszcza tej motywowanej politycznie. Podkreślenia wymaga, że dotychczasowa praktyka uzależniania wskazanych aktów Prezydenta RP od kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów prowadziła do przewlekłego paraliżu konstytucyjnych i ustawowych mechanizmów służących zapewnieniu ciągłości funkcjonowania Sądu Najwyższego.
Wyrok w sprawie K 2/26 otwiera drogę do normalizacji sytuacji w Sądzie Najwyższym. Dotyczy to po pierwsze, obsady stanowiska Prezesa Sądu Najwyższego kierującego pracą Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, które pozostaje nieobsadzone od września 2024 r. Po drugie, otwiera drogę do uzupełnienia składu Izby Odpowiedzialności Zawodowej, w której trzy stanowiska pozostają nieobsadzone na skutek przejścia sędziów w stan spoczynku. Powołanie Prezesa kierującego pracą izby i powołanie sędziów ma fundamentalne znaczenie dla sprawnego funkcjonowania tych jednostek organizacyjnych Sądu Najwyższego, co bezpośrednio przekłada się na ochronę praw obywateli, stabilność orzecznictwa oraz realizację konstytucyjnych zadań Sądu Najwyższego.
Nie stanowi przy tym przeszkody do uwzględnienia skutków wymienionego wyroku Trybunału Konstytucyjnego fakt jego nieogłoszenia w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z art. 190 ust. 1 Konstytucji, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają bowiem moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Przeciwne stanowisko prowadziłoby do niedopuszczalnego skutku ustrojowego. Oznaczałoby bowiem, że organ odpowiedzialny za publikację wyroku mógłby, przez zaniechanie wykonania spoczywającego na nim obowiązku konstytucyjnego, zawiesić praktyczne znaczenie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i pośrednio decydować o jego skuteczności. Tego rodzaju wykładnia pozostawałaby w sprzeczności z zasadą państwa prawnego, zasadą podziału i równowagi władz, a w odniesieniu do Sądu Najwyższego – naruszałaby także gwarantowaną konstytucyjnie odrębność władzy sądowniczej. Nie do zaakceptowania jest stan, w którym w państwie prawa jakikolwiek organ zachowuje się tak, jak gdyby ostateczne stwierdzenie niekonstytucyjności nie nastąpiło. Od 2007 r. utrwalony jest pogląd, że z chwilą publicznego ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego upada domniemanie konstytucyjności zakwestionowanej normy. Organ władzy publicznej nie może zatem stosować przepisów, które Trybunał uznał za sprzeczne z najwyższym prawem Rzeczypospolitej.
Z tych samych względów, dla ochrony praw jednostki, w Sądzie Najwyższym przepisy dotyczące oświadczeń majątkowych sędziów są stosowane z uwzględnieniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 grudnia 2025 r., K 2/23. W wyroku tym Trybunał stwierdził niezgodność regulacji przewidujących powszechną jawność oświadczeń majątkowych sędziów, w tym sędziów Sądu Najwyższego, z konstytucyjną ochroną życia prywatnego, prawem do autonomii informacyjnej oraz zasadą proporcjonalności. Nie kwestionuję samego obowiązku składania oświadczeń majątkowych ani znaczenia mechanizmów służących przeciwdziałaniu konfliktom interesów i korupcji. Obowiązki te muszą być jednak wykonywane w sposób zgodny z Konstytucją. Czym innym jest bowiem złożenie oświadczenia właściwemu organowi oraz możliwość jego kontroli przez uprawnione instytucje, a czym innym powszechne udostępnianie w Biuletynie Informacji Publicznej szczegółowych informacji dotyczących majątku sędziego, jego sytuacji rodzinnej oraz danych, które mogą dotyczyć także osób trzecich (zwłaszcza małżonka i dzieci). W świetle wyroku K 2/23 dalsze publiczne udostępnianie takich danych prowadziłoby do nieproporcjonalnej ingerencji w prawa jednostki. Dlatego oświadczenia majątkowe objęte zakresem rozstrzygnięcia Trybunału zostały usunięte ze strony internetowej Sądu Najwyższego.
W Sądzie Najwyższym respektowane jest również orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego w odniesieniu do sędziów Sądu Najwyższego powołanych po dniu 1 stycznia 2019 r., którzy ukończyli 65. rok życia. Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z dnia 25 września 2025 r., K 5/25, udzielił zabezpieczenia przez zawieszenie stosowania art. 37 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym. Następnie wyrokiem z dnia 26 listopada 2025 r., K 5/25, stwierdził niekonstytucyjność regulacji różnicujących sytuację sędziów Sądu Najwyższego w zakresie przechodzenia w stan spoczynku w zależności od daty objęcia stanowiska. Brak publikacji tego wyroku nie może prowadzić do przyjęcia, że sędzia Sądu Najwyższego, który objął stanowisko po dniu 1 stycznia 2019 r., automatycznie przechodzi w stan spoczynku z dniem ukończenia 65. roku życia. Taki skutek oznaczałby bezpośrednie zastosowanie normy, której konstytucyjność została zakwestionowana w ostatecznym orzeczeniu Trybunału. Byłby również sprzeczny z udzielonym zabezpieczeniem, które nie upadło wraz z wydaniem wyroku. Sędziowie Sądu Najwyższego powołani po dniu 1 stycznia 2019 r., którzy ukończyli 65. rok życia, pozostają więc sędziami w stanie czynnym, jeżeli nie zachodzi inna podstawa przejścia w stan spoczynku, w szczególności, jeżeli sami nie złożyli oświadczenia w tym przedmiocie. Zachowują oni zarówno prawo jak i obowiązek orzekania w przydzielonych im sprawach, a także inne prawa i obowiązki związane ze sprawowanym urzędem. Żaden organ władzy publicznej nie powinien zatem, powołując się na brak publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego, przyjmować fikcji prawnej, że utracili oni status sędziów czynnych, albo że nie mogą wykonywać czynności orzeczniczych.
Standard konstytucyjny jest i powinien pozostawać jednolity. Ostateczne orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie mogą być respektowane wybiórczo. Dotyczy to w szczególności sytuacji, w których pominięcie ich skutków prowadziłoby do naruszenia praw jednostki, zakłócenia ciągłości działania organów władzy publicznej, albo osłabienia konstytucyjnej pozycji władzy sądowniczej.
W takich przypadkach organy stosujące prawo mają obowiązek nadać tym orzeczeniom rzeczywiste znaczenie w procesie stosowania prawa. Tę zasadę zamierzam konsekwentnie realizować jako Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego.
Zbigniew Kapiński
Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego